Dzisiaj jest 4 lutego 2012

Imieniny obchodzą: Andrzej, Gilbert, Jan, Joanna,...

szukanie zaawansowane
szukanie szybkie

Artykuły

Olimpijskie jaja

11 sierpnia 2008,   Karbowski Miłosz

  Oceń
„Jeśli zwyciężysz w wyścigu oddam ci córkę, jeśli nie - zabiję cię dzidą” – miał rzec król Oinomaos do Pelopsa. Podczas zmagań rydwanów śmierć dosięgła, ale samego władcę. Pelops pojął za żonę Hipodameję, a na pogrzebie teścia wyprawił pierwsze w historii igrzyska...
Nie trzeba wygrywać, by zapisać swoją, złotą, olimpijską kartę. We wspomnianych igrzyskach w Saint Louis do łez publiczność wzruszył kubański listonosz Felix Carvajal. Nie miał pieniędzy na przyjazd, więc na miejsce dotarł autostopem imając się po drodze różnych dorywczych prac. Tu amerykańscy ciężarowcy i miotacze dali mu dach nad głową i wyżywienie. Gdy stanął na starcie w ciężkich butach, długich spodniach i zwykłej, starej koszuli, niektórym zebrało się na płacz. Jeden z jego opiekunów, amerykański dyskobol Martin Sheridan, pożyczył krawieckie nożyce i obciął mu nogawki i rękawy… Carvajal, biegnąc w swoich buciorach, wyszedł nawet na prowadzenie. Niestety, po drodze zgłodniał, zerwał i skonsumował kilka niedojrzałych jabłek. Dostał rozstroju żołądka i ostatecznie przybiegł czwarty.

Opowieści z maratonów są najbarwniejszą i najbardziej dramatyczną częścią olimpijskiej historii. W 1900 roku wspaniale biegł 18-letni Szwed, Ernst Fast. Gdy zbliżał się do mety, na rozstajnych drogach skręcił nie w tą stronę co należało. Zawinił sędzia, który nie spodziewając się tak szybko pierwszego zawodnika, uciął sobie drzemkę w krzakach. Po następnych 6 kilometrach Fast, zdziwiony brakiem kibiców, zrozumiał co się stało i zawrócił. Pędził co tchu i zdołał zająć trzecie miejsce.

To jednak nic przy tym, co przytrafiło się Włochowi Dorando Pietriemu. Rzecz działa się w 1908 roku w Londynie. Niepozorny, ubrany w śmieszne, czerwone gacie do kolan Dorando, niedługo przed stadionem ruszył do desperackiego ataku i objął prowadzenie. Gdy wbiegł na bieżnię, zasłabł. Pietri, słaniając się na nogach ruszył w kierunku odwrotnym do mety. Upadł, wstał i półprzytomny powlókł się dalej. Mdlał i podnosił się, a tysiące ludzi patrzyło na to z przerażeniem. Jeden z nich nie wytrzymał. Był to sir Artur Conan Doyle we własnej osobie. Autor książek o Sherlocku Holmesie wziął Włocha pod ramię i doprowadził do mety. Pietri odzyskał przytomność po dwóch dniach spędzonych w szpitalu. Tylko po to by się dowiedzieć, że za niedozwoloną pomoc, został zdyskwalifikowany.


Komentarze

Jakuza
12 sierpnia 2008
21:11:18

hehhehe dobre :D:D ej mam pytanie dlaczego jest zastoj w drinkach ? biały rosjanin mi sie już znudził ;p


Oinomaos
18 stycznia 2010
17:44:04

No, a teraz zimowe w Vancuver :)


Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Rozrywka

Bejbis

17-letnia Shirley marzy o studiach. W tym celu dorabia jako opiekunka do dziecka. Zauroczona ojcem jej podopiecznego ulega mu, nawiązują...

Imprezy

Limitowana edycja Bombay Sapphire

Gin Bombay Sapphire świętuje 250 rocznicę utworzenia receptury, według której wytwarzany jest od 1761 roku. Aby uczcić ten niezwykły...

SQA.pl - Męskie strony Internetu

© 2007-2012 Grupa SQA.pl. Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów.
Schoenen Winkel serp monitor bestellen online schoenen