Dzisiaj jest 12 marca 2010

Imieniny obchodzą: Bernard, Blizbor, Grzegorz,...

szukanie zaawansowane
szukanie szybkie

Artykuły

Kołnierz, mankiet i co najmniej sześć guzików

8 września 2008,   Ewa Maria Ambroziak

  Oceń
„Ona” stanowi podstawę męskiej szafy, analogicznie do kobiecej małej czarnej. Chyba żaden mężczyzna, nawet stosunkowy ignorant mody, nie wyobraża sobie bowiem eleganckiego stroju bez koszuli.
Najczęściej wykonana jest z bawełny, ewentualnie z lekkimi domieszkami elastanu lub poliestru, którego nie polecam szczególnie w trakcie hucznych imprez lub po prostu w środku lata. Te najszlachetniejsze szyte są z jedwabiu lub batystu, czyli dość cienkiej tkaniny, lekko transparentnej zazwyczaj składającej się z mieszanki jedwabiu z bawełną. Najtrudniej natomiast znaleźć dziś koszule męskie wykonane z czystego jedwabiu. Nawiasem mówiąc może i dobrze, chyba, że jest to jedwab surowy, powiedziałabym techniczny, czyli „okradziony” z dość jednak tandetnego satynowego połysku.

Funkcjonują trzy typy kołnierzy. Najpopularniejszy jest włoski typ (foto1) szerokiego, stosunkowo rozłożystego. Nieco rzadziej spotykane są już typy angielskie, zwane także śledzikami. Są to dość małe, wąskie ale zdyscyplinowane i sztywno układające się kołnierze. Jest jeszcze typ amerykański (foto2), który gabarytowo jest wypośrodkowany między włoskim a angielskim. Jego cechą charakterystyczną są guziki u skraju. Jest to kołnierz o charakterze zdecydowanie sportowym, dziennym. Owe guziki powinny być bezdyskusyjnie zapięte. Jest to także typ kołnierza, którego z zasady nie łączymy z krawatem. Dobór kołnierza, to sprawa bardzo indywidualna. Powinien być dopasowany do grubości i długości szyi oraz do szerokości ramion. Absolutną rzadkością natomiast, w zasadzie nie wiem czemu, są stójki (foto3). Wygląda to intrygująco, powiedziałabym szalenie modowo, mniej komercyjnie. Problem jest jedynie taki, że nie zawsze wypada zaprezentować się bez krawata czy też muchy a jak zawiązać krawat wokół kołnierza, którego nie ma? Gdy zestawiamy koszulę z krawatem pamiętajmy, żeby wszystkie guziki pod szyją były zapięte. Jeżeli nie decydujemy się na krawat, ostatni guzik pod szyją zostawmy odpięty. Po godzinach natomiast możemy pozwolić sobie na nieco nonszalancji i odpiąć dwa lub nawet trzy. Wypośrodkujemy dzięki temu lekki „dysonans” między elegancją koszuli a „klubową” luzem.

12

Komentarze

Gość
8 września 2008
13:14:42

Ciekawy artykuł. Bardzo przyjemnie się go czytało.


York 72
13 września 2008
12:06:08

Nieźle. Myślałem, że koszula to koszula...Dzięx


Salesman
16 września 2008
14:06:39

Ostatnio bardzo mile zaskoczył mnie Próchnik i jego oferta. Czasami coś można znaleść w Pierre Cardin, natomiast Wólczanka, zdecydowany przerost formy (cena) nad treścią (wykonanie, estetyka)


koneser
21 września 2008
21:33:15

"I jak tu zachować równowagę między tym co modne a tym, co radzą absolutni fachowcy?" - ubierać się tak, żeby dobrze w tym wyglądać, jak ktoś ma wyglądać jak kaleka a być modny to niech lepiej zapomni o modzie.


EMA
22 stycznia 2009
15:44:34

Proszę Tomka Węca o kontakt telefoniczny, bądź mailowy. PILNE.


Marker
14 czerwca 2009
01:25:54

Koneser napisał sedno idei noszenia krawatów. I to samo dodałbym do odgórnie narzuconej elegancji. Bo...rozpięty guzik koszuli przy kołnierzyku nie wygląda źle podczas pracy - nazwijmy to - nieformalnej tj. przy własnym biurku bez gości ani nie w ogniu klientów. Warunki dwa - krawat wyraźnie odstaje od szyi a przedostatni guzik nie jest na tyle daleko od tego z kołnierzyka, że spod koszuli nie widać ciałka. Zabijcie mnie za to, ale wygląd tak ubranego faceta wywołuje wrażenie superzaangażowania w pracę, daje otoczeniu trochę wizualnego luzu, słowem - fanfaronada elegancją ustępuje miejsca priorytetowi zwanemu pracą. Ja sam mam osobiście większe zaufanie do pracy współpracowników, gdy pozwalają sobie na luz odpięcia guzika przy kołnierzyku, zsunięcia krawata, zdjęcia marynarki, czy nawet podwinięte rękawy w koszuli.


Y
23 stycznia 2010
01:02:05

czy koszule z mankietami oraz kołnierzem w innym kolorze niz reszta koszuli sa nadal passe ?


Fan Koszul
5 marca 2010
12:45:39

Ja trafiłem ostatnio na świetne koszule, wysokiej jakości w bardzo dobrych cenach i modnuch fasonach, które chciałem wam polecić :) To koszule PIECHOCKI (sklep internetowy). Zawsze kupowałem Vistulę, czy wólczankę, a tu dużo taniej dokładnie ta sama jakość. Na prawdę zostałem miło zaskoczony, że tak mało znana marka, a prezentuje taki wysoki poziom.


Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Rozrywka

Pora umierać

Oto już jesień i pora umierać...

Dorota Kędzierzawska po raz kolejny pokazuje nam swoją wyjątkowość. Na jej...

Imprezy

LIKIER GALLIANO

Galliano to włoski likier ziołowo-korzenny, którego recepture stworzył Arturo Vaccari, a swój produkt nazwał na cześć majora Giuseppe...

SQA.pl - Męskie strony Internetu

© 2007-2010 Grupa SQA.pl. Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów.
schoenen online kaufen Schoenen Winkel schoenen winkel shop voor kleding