Artykuły
Christian Dior made in Poland.
25 czerwca 2008, Ewa Maria Ambroziak
Tomasz Ossoliński. Obecnie, w świecie mody i stylizacji, jest to hasło niemalże magiczne. Dziś jego projekty traktowane są w kategorii dzieł sztuki użytkowej. Na dowód tego krótka historyjka: Kilka dni temu odwiedził mnie w pracy stylista z torbami pełnymi wypożyczonych ubrań do sesji zdjęciowych do jednego z największych w Polsce kolorowego magazynu poświęconego modzie. Zauważyłam, że w jednej z toreb znajdują się złożone, lekko od niechcenia, garnitury. „To od Ossolińskiego?” zapytałam z wielkim podekscytowaniem, upatrując szansę na obejrzenie tego, o czym ostatnio jest naprawdę głośno. Jednak w odpowiedzi usłyszałam: „Oszalałaś?!”.Ossoliński nie ukrywa, że praca dla Zakładów Odzieżowych Bytom wiele go nauczyła. Sprowadziła go także na zupełnie inną drogę fascynacji. Jest to fascynacja i miłość do projektowania dla mężczyzn co, jego zdaniem, jest znacznie trudniejsze. Spod ręki Ossolińskiego wychodzą obecnie rzeczy wyjątkowe i szlachetne gatunkowo. Dominują luksusowe wełny, jedwabie i muśliny. O sztucznych materiałach nie ma mowy. Jego wizytówką stały się garnitury wzorowane na tradycjach starego rzemiosła ale w sposób bardzo subtelny łączonych z nowymi technologiami. „Męskie krawiectwo, poza proporcjami ubrań, rodzajem nici i tkanin nie zmieniło się aż tak bardzo. Ręcznie szyte garnitury o wiele lepiej sprawdzają się w użyciu i wolniej się "starzeją" niż garnitury przemysłowe” – wyjaśnia Tomek dla Gali.
Dziś Tomasz Ossoliński pracuje dla dwóch firm: „To są dwie instytucje, dwa miejsca, dwa różne projekty. Zakłady Odzieżowe Bytom, jest to absolutna klasyka, jest to tradycja a moja marka i to co robię, to rzeczy dla osób, które chcą inaczej wyglądać”- tłumaczy po swoim ostatnim pokazie 28.03 tego roku dla programu „Co za tydzień”. Inspiracją do ostatniej kolekcji jesień-zima 2008/09 było Maroko i film, pt. „Babel”. Projektant proponuje na najbliższy sezon dużo rozmaitych krat, faktur, kolory szarości, beży, srebra.
Jednak Ossoliński to nie tylko i wyłącznie projekty dla mężczyzn. W jego twórczości wciąż gdzieś wyczuwalny jest gorsetowy romans z przeszłości. Projektant popełnił jedną dużą kolekcję damską. Tomasz bowiem tworzy także stroje teatralne i coś jeszcze. Pod hasłem cos jeszcze kryje się spełnione marzenie Tomka- Hanna Polak w sukni od Tomka Ossolińskiego na gali rozdania Oscarów.
Jest to niesamowite, że mężczyzna tak jeszcze młody wiekiem (32 l.), z tak imponującym już doświadczeniem, proponuje tak wszechstronne, tak wypracowane i tak luksusowe krawiectwo. Na tym, poza wspominanymi już czynnikami, polega fenomen Tomka Ossolińskiego, który obecnie zajmuje szczytowe pozycje w „rankingu” projektantów polskich a jego ubiory brały już udział w wielkich pokazach mody na świecie: Tokio, Paryż, czy Mediolan. Czy i tym razem potwierdzi się ukochane powiedzenie Polaków, że dobre, bo polskie? W kwestii garniturów, śmiało można powiedzieć: Dobre bo od Ossolińskiego.
Komentarze
8 lipca 2008
13:08:07
Wie ktoś gdzie Pan Tomasz ma butik ?
9 lipca 2008
12:55:39
Z tego co się orientuję, to Ossoliński posiada jedynie swoją pracownię, do której dostęp generalnie jest utrudniony ;) Salonu jako takiego chyba nie posiada. No chyba, że "Bytom" ;)
22 stycznia 2009
15:45:38
Proszę Tomka Węca o kontakt telefoniczny, bądź mailowy. PILNE.
Dodaj komentarz
Rozrywka
Pora umierać
Oto już jesień i pora umierać...
Dorota Kędzierzawska po raz kolejny pokazuje nam swoją wyjątkowość. Na jej...
Imprezy
LIKIER GALLIANO
Galliano to włoski likier ziołowo-korzenny, którego recepture stworzył Arturo Vaccari, a swój produkt nazwał na cześć majora Giuseppe...



