Dzisiaj jest 25 czerwca 2017

Imieniny obchodzą: Albrecht, Eulogiusz, Lucja,...

szukanie zaawansowane
szukanie szybkie

Artykuły

Christian Dior made in Poland.

25 czerwca 2008,   Ewa Maria Ambroziak

  Oceń
Tomasz Ossoliński. Obecnie, w świecie mody i stylizacji, jest to hasło niemalże magiczne. Dziś jego projekty traktowane są w kategorii dzieł sztuki użytkowej. Na dowód tego krótka historyjka: Kilka dni temu odwiedził mnie w pracy stylista z torbami pełnymi wypożyczonych ubrań do sesji zdjęciowych do jednego z największych w Polsce kolorowego magazynu poświęconego modzie. Zauważyłam, że w jednej z toreb znajdują się złożone, lekko od niechcenia, garnitury. „To od Ossolińskiego?” zapytałam z wielkim podekscytowaniem, upatrując szansę na obejrzenie tego, o czym ostatnio jest naprawdę głośno. Jednak w odpowiedzi usłyszałam: „Oszalałaś?!”.
Kim zatem jest ten magik i co kryje się pod tym, z pozoru zwykłym imieniem i nazwiskiem?

Jego przygoda z krawiectwem zaczęła się, gdy Tomek miał siedem lat. Sadzany przez swoją babcię, krawcową amatorkę, przed maszyną do szycia, poznawał tajniki tańca igły w nitką. Już wtedy wiadomo było, że jest po prostu zdolny. Jak sam mówi, wieku 17 lat był najbardziej znanym projektantem na Śląsku, skąd się wywodzi. Nie ukrywa, że wtenczas szkoła zeszła na dalszy plan. Początkowo sławę przyniosły mu gorsety. „Kiedy dowiedziałem się, że mój autorytet w tamtych czasach, Jerzy Antkowiak, przyjedzie do mojej szkoły, zacząłem kombinować, jak zrobić pokaz bez pieniędzy. Myślałem o tym dzień i noc. Leżałem sobie kiedyś wieczorem i właśnie wtedy, w lekkim półśnie, wpadłem na genialny pomysł, że uszyję gorsety. Bardzo mi się podobała moda końca XIX wieku i figura z mocno zaznaczoną talią. A dodatkowo gorset był idealnym rozwiązaniem dla mnie, bo jest mały i wymaga użycia niewielkiej ilości tkaniny. Więc nawiązał się swego rodzaju romans między mną a gorsetem” – opowiada dla miesięcznika Gala. Nie ukrywa jednak, że szycie gorsetów rozpoczął od wizyty u lekarza, aby upewnić się, że kobieta nie udusi się, kiedy zostanie zasznurowana w gorset Ossolińskiego. Tomasz otrzymał wtedy dokładne instrukcje jak pracuje ciało i pod jakim kątem trzeba ściskać żebra, żeby ich nie złamać. Dzięki temu młody Ossoliński mógł skonstruować prawdziwy ale i bezpieczny gorset. Pokaz z gorsetami w roli głównej okazał się strzałem w dziesiątkę.

Na romansie z gorsetami się nie skończyło. Powiedziałabym nawet, że od tego się dopiero wszystko zaczęło. Tuż po maturze Zakłady Odzieżowe Bytom zaproponowały Tomaszowi stanowisko głównego projektanta. Było to ogromne wyzwanie a zarazem znacząca nobilitacja. Wówczas załoga tej firmy liczyła około trzech tysięcy ludzi. Mimo wszystko Ossoliński nie wątpił w swoje siły nawet, gdy wiele starsi i teoretycznie bardziej doświadczeni krawcy tłumaczyli mu, że pewnych zabiegów krawieckich po prostu nie da się przeprowadzić. Wtedy młodziutki Tomek robił projekt, kroił, szył i udowadniał, że się da. Praca ta była ogromnym wyzwaniem nie tylko pod względem odpowiedzialności za powodzenie ogromnej firmy. Musiał także zmienić szereg swoich przyzwyczajeń. Mimo wszystko podołał zadaniu.
12

Komentarze

Tomek
8 lipca 2008
13:08:07

Wie ktoś gdzie Pan Tomasz ma butik ?


Ewa Maria
9 lipca 2008
12:55:39

Z tego co się orientuję, to Ossoliński posiada jedynie swoją pracownię, do której dostęp generalnie jest utrudniony ;) Salonu jako takiego chyba nie posiada. No chyba, że "Bytom" ;)


EMA
22 stycznia 2009
15:45:38

Proszę Tomka Węca o kontakt telefoniczny, bądź mailowy. PILNE.


Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Rozrywka

Bejbis

17-letnia Shirley marzy o studiach. W tym celu dorabia jako opiekunka do dziecka. Zauroczona ojcem jej podopiecznego ulega mu, nawiązują...

Imprezy

Limitowana edycja Bombay Sapphire

Gin Bombay Sapphire świętuje 250 rocznicę utworzenia receptury, według której wytwarzany jest od 1761 roku. Aby uczcić ten niezwykły...

SQA.pl - Męskie strony Internetu