Artykuły
Mowa ciała. Błędy w negocjacjach.
24 czerwca 2008, Archiwum Redakcyjne
Jesteś świetnym menadżerem i doskonale potrafisz radzić sobie w sytuacjach stresowych, a jednak zdarzyło Ci się zabrnąć w ślepy zaułek w trakcie negocjacji. Ktoś wykorzystał Twoją słabość i chwilowy brak pewności siebie. Wcale tego nie chcąc zdradziłeś niejawne zamiary Twojej firmy. Winę za to może ponosić niedostateczne opanowanie przez Ciebie mowy ciała. Dowiedz się, co robić, żeby w czasie negocjacji przychylnie nastawić do siebie rozmówców, a jednocześnie pozostać nieprzeniknionym.Pamiętaj, żeby w żadnym wypadku nie ściskać dłoni w pięści i nie chować ich za siebie, albo np. pod uda, gdy siedzisz. To oznaka słabości i zażenowania!
Dłonie odgrywają bardzo ważną rolę na początku spotkania, bo to dzięki nim zachodzi jedyny kontakt dotykowy, jaki jest przyjęty pomiędzy osobami biorącymi udział w rozmowach biznesowych. (Oczywiście, jeśli jest to Twoja setna z kolei rozmowa z tym samym człowiekiem, a w dodatku w weekendy jeździcie razem na ryby, możesz pozwolić sobie na lekkie, pełne sympatii poklepanie go po plecach. Jednak w pozostałych wypadkach zostanie ono odebrane raczej jako przekroczenie osobistych granic, które w biznesie są bardzo sztywne). Uścisk dłoni powinien być na tyle silny, aby Twój rozmówca czy rozmówczyni odebrał sygnał: on wie, czego chce. Jeśli podasz tak zwaną „śniętą rybę”, już na wstępie osłabisz swoją pozycję. Zwłaszcza, że odpowiednio silny uścisk ręki jest też oznaką sympatii i gotowości do działania.
Postawa to podstawa (sukcesu)
Już od dzieciństwa wiemy, że kto chodzi wyprostowany, łatwiej osiąga sukcesy. I nie jest to żadna bujda. Wyprostowane plecy i lekko uniesiony podbródek mówią rozmówcom: „Panuję nad sytuacją, wiem co robić i działam”. Jeśli chcesz szczególnie zrobić wrażenie siły i władzy na osobie, z którą spotykasz się na rozmowę, podnieś głowę wyżej, wypchnij nieco brzuch i załóż ręce z tyłu na plecy. Przypominasz sobie „Ojca chrzestnego”? Główny bohater lubił właśnie tak spacerować. Trzeba jednak pamiętać o tym, że naszą słabość w tej postawie może zdradzić sposób ułożenia dłoni trzymanych z tyłu.
- Ręce ułożone z tyłu w formie „dłoń zamknięta w dłoni” są wyrazem pewności siebie oraz wyższości – jest to tzw. „postawa dyrektorska”, postawa człowieka wydającego decyzje. Z kolei ręce z tyłu ułożone tak, że jedna dłoń trzyma drugą rękę w przegubie lub powyżej są wyrazem postawy chęci zapanowania nad sobą, powstrzymania negatywnych opinii bądź emocji. - tłumaczy doktor Marianna Banacka.
Oczywiście nie możesz też przesadzać – jeżeli taka postawa stanie się Twoja drugą skórą, możesz narazić się na śmieszność. Ale już na pewno lepsze to niż garbienie się i patrzenie spod brwi – taki wizerunek jest prostym zaprzeczeniem sukcesu.
Jeśli chcesz sprawić wrażenie otwartości i przychylności, siedząc w czasie rozmowy zachowaj „postawę otwartą” - w żadnym wypadku nie krzyżuj rąk ani nóg; siedź prosto, ale nie sztywno, lekko nachylony w kierunku rozmówcy.
Gesty dobre i złe
Jak okazać zainteresowanie wobec tego, co mówi rozmówca? Najlepiej przechylić głowę nieco w bok i dotknąć dłonią policzka. Jeśli będziesz dodatkowo pocierać palcem policzek lub wargę, przekażesz rozmówcy informację, że się zastanawiasz, ale jesteś skłonny zgodzić się z jego zdaniem. Jeżeli chcesz przekazać czystą akceptację, po prostu kiwaj głową słuchając partnera. Możesz też lekko oblizać wargi, oczywiście uważając, żeby ten gest nie miał wymowy erotycznej.
Jak z kolei okazać negatywną ocenę treści wypowiedzi rozmówcy? To akurat umiesz na pewno doskonale: wystarczy potrząsnąć głową w geście zaprzeczenia. Uważaj jednak, żeby tym gestem nie odkryć swojej prawdziwej oceny jakichś argumentów czy ustaleń, podczas gdy zapewniasz, że bardzo Ci one odpowiadają. Staraj się również w takich sytuacjach nie spuszczać głowy, nie pocierać palcami nosa, uszu ani oczu. Panuj również nad odruchowym odchylaniem ciała czy głowy w bok, bo takie zachowanie zdradzi, że jesteś niezadowolony z przebiegu negocjacji.
Kłamstwo prawdę Ci powie
Podczas negocjacji zdarza się, że dla dobra swojej firmy musisz czasem zataić pewne informacje, albo wręcz, niestety, minąć się z prawdą. Zdaje Ci się, że mówisz bardzo przekonująco, ale widzisz, że Twój rozmówca wyczuwa fałsz. Jak się przed tym uchronić? Musisz unikać konkretnych gestów i zachowań niewerbalnych, które dają partnerom znak, że nie mówisz prawdy.
Mówiąc nieprawdę lub tylko część prawdy nie uciekaj wzrokiem, nie mów podniesionym tonem, nie wykonuj gwałtownych ruchów. Staraj się zapanować nad odruchem pocierania oczu, dotykania nosa, zakrywania ust. Unikaj też pociągania kołnierzyka czy pocierania karku – nawet takie gesty mogą zasiać wątpliwość u Twojego rozmówcy.
I na koniec dobra rada od autora książki „Przemawianie doskonałe”, Paula McGee. A negocjacje są przecież trudniejszą, bo wymagającą bezustannego kontaktu z słuchaczem, odmianą przemawiania.
- Zazwyczaj większość zachowań niewerbalnych wynika raczej z nawyków niż intencji, dlatego też wiele ci dadzą uwagi znajomej osoby lub obejrzenie swojego przemówienia na wideo. Ramiona skrzyżowane na piersiach mogą oznaczać, że ktoś jest znudzony lub przyjmuje pozycję obronną, ale równie dobrze mogą być oznaką zrelaksowania lub odczucia zimna! Alan Pease w swojej książce „Body Language” daje wskazówkę, by w odczytywaniu znaków raczej zwracać uwagę na zespoły sygnałów niż na pojedyncze gesty.
Komentarze
Artykuły pokrewne
Starsze artykuły
Rozrywka
Bejbis
17-letnia Shirley marzy o studiach. W tym celu dorabia jako opiekunka do dziecka. Zauroczona ojcem jej podopiecznego ulega mu, nawiązują...
Imprezy
Limitowana edycja Bombay Sapphire
Gin Bombay Sapphire świętuje 250 rocznicę utworzenia receptury, według której wytwarzany jest od 1761 roku. Aby uczcić ten niezwykły...



