Dzisiaj jest 10 września 2010

Imieniny obchodzą: Aldona, Łukasz, Mikołaj, Mścibor,...

szukanie zaawansowane
szukanie szybkie

Artykuły

Tak tworzy się historię dobrego smaku - Jasper Newton Daniel

26 lipca 2008,   Przyborowski Przemysław

  Oceń
Wszyscy, którzy zetknęli się z Jack Daniel's Whiskey zastanawiają się na czym polega tajemnica sukcesu marki?
W 1863 r. rozpoczyna się kolejny etap w życiu Jaspera Newtona, nabywa gorzelnię od Dana McCall. Trzy lata później przedsiębiorczy młodzieniec postanawia oficjalnie zarejestrować swoja działalność. Od tej pory destylarnia Jacka Daniela jest uznawana za najstarszą oficjalnie zarejestrowaną w USA. Mijają lata destylarnia doskonale się rozwija, ale w styczniu 1877 roku komisarz Internal Revenue Service wprowadza ograniczenia w produkcji trunków. Firma Jacka postanawia dostosować się do tych narzuconych przepisów, żeby przetrwać. W tym czasie wiele innych firm produkujących alkohol schodzi do podziemia nielegalnie prowadząc swoja działalność. Jack pracuje dalej na swój sukces mimo przeciwności losu osiągając w 1886 roku wynik 150 galonów trunku dziennie. Kolejne lata to nowe inwestycje w rozwój przedsiębiorstwa, dokupienie ziemi i pomysł otworzenia banku w Lynchburgu. Przez kolejne dwadzieścia lat Jack był wicedyrektorem Lynchburg Farmer Bank. W takiej sytuacji ciśnie się na usta stwierdzenie, że takie rzeczy możliwe są do realizacji tylko w Ameryce. Jasper Newton Daniel pełen entuzjazmu wiosną 1982 roku postanawia otworzyć dwie knajpy, w których z pewnością serwował gościom wyśmienite trunki, produkty własnej destylarni. „Czerwony Pies” i „Biały Królik” bo tak właśnie nazywały się knajpy Jacka padają ofiarą pożaru jaki spotkał miasto i pieniądze z produkcji alkoholu trzeba przeznaczyć na ich modernizacje. Jasper Newton Daniel nie należał jednak do ludzi, którym takie przeciwności losu przesłaniają raz obrany cel. W tak zwanym międzyczasie otwiera dom towarowy w Hopkinsville, później odkupuje destylarnię Tolley & Eaton. Przez całe swoje życie Jack słynie z wielkiej filantropii, doskonale wie że takie zachowanie da jego przedsięwzięciu większą przychylność mieszkańców. W roku 1907 z uwagi na pogarszający się stan zdrowia, Jack Daniel przekazał gorzelnię w ręce swojego siostrzeńca. W 1911 roku Jasper „Jack” Newton umiera z powodu zakażenia krwi, które nabył w dość ciekawych okolicznościach. Jak podają źródła historyczne, do zakażenia doszło podczas incydentu związanego z otwieraniem firmowego sejfu. Podobno zdesperowany niemożnością otwarcia sejfu, na lekkim rauszu Jack postanawia otworzyć go kopnięciem. Wynikiem tego incydentu jest złamanie dużego palca u stopy i wdanie się infekcji a następnie gangreny, która była bezpośrednią przyczyną śmierci Jacka. Po śmierci Jacka firma przechodzi dość burzliwy okres.

W październiku 1919 r. kongres USA wprowadza prohibicję. W 1932 r. rząd znosi prohibicję. Ale hrabstwo Moore zgodnie z rozporządzeniem rządu ma pozostać „suche”. I tak jest do dziś, w mieście wolno produkować alkohol, ale nie wolno go sprzedawać. Od 1995 roku w Lynchburgu można w wytworni kupić butelki kolekcjonerskie. Od każdej sprzedanej flaszki hrabstwo otrzymuje 3 i pół dolara podatku. Podobno w ten sposób hrabstwo miesięcznie zarabia 10 mln dolarów. Marka od 1956 r. jest własnością firmy Brown Forman.


Komentarze

duke
23 sierpnia 2008
03:34:46

Ten trunek pachnie tradycją


Jack
2 września 2008
22:33:59

A ten teks wyjątkowo kanciasty i źle sięczyta, ale to w końcu marketingowy bullshit;)


twec
3 września 2008
11:00:40

Wcale nie jest to tekst napisany na potrzeby marketingu ;).


czytelnik
10 września 2008
16:52:04

Tekst napisany z polotem, trudno pisać o wydarzeniach historycznych związanych z tradycja wytwarzania trunku i zapomnieć o datach. Jack Daniels to marka sama w sobie - reklama tworzy sie sama. Kazdy kto sprobuje tego trunku poleci go znajomym


gr
7 października 2008
16:23:36

jak długo jack daniels lezakuje w beczce? bardzo prosze o odpwiec
pozdrawiam wszystkich smakoszy


proteusz
24 grudnia 2008
13:32:42

nie jestem smakoszem whiskey,whisky,burbonów anie tego typu trunków ale piłem kilka i chyba jack podchodzi mi najbardziej ale tylko z colą jak i cała reszta a krytyczne wypowiedzi wszystkich na temat tekstu czy produktu to czysta kpina.


marcosad
2 lutego 2009
23:29:52

No. 1


rzymol
28 marca 2009
02:31:39

Stylistyka tekstu pozostawia bardzo dużo do życzenia. Życzę autorowi trzymania się konsekwentnie czasu, którego używa, bo tu mamy do czynienia z jakąś miksturą.

Poza tym sama treść merytoryczna bez zarzutu.
Jack Daniel's jest moim ulubionym whiskey. Bez zabijającej smak coca-coli (jak w ogóle można jakimś chemicznych syfem profanować subtelny smak JD!?), bez lodu (a po co rozcieńczać ten wspaniały trunek).

Pozdrawiam!


ted
31 marca 2009
18:29:03

fajny lekko czytajacy sie artkul ,swietny trunek trzeba dodac ze to ulubiony trunek F Sinatry...........he he he moj tez .


Nalewak
3 kwietnia 2009
15:21:21

Małe sprostowanie. Pełen entuzjazmu Jasper chciał otworzyć swoje dwie knajpy o jeden wiek wcześniej niż jest w tym tekście. Mianowicie w roku 1882.


Mara
23 kwietnia 2009
23:55:13

Pytam tych z Was którzy piją Jacka Danielsa i doskonale znają jego smak.Czy zdarzyło się
Wam kupic Jacka,który smakował gorzej.SLyszałam,że ten z Czech lub Ukrainy jest gorszy.Jak więc rozpoznać kupując go czy to jest wersja na Europę Zach.


nick
17 czerwca 2009
16:17:20

Oryginalny jest paczkowany tylko w U.S.A.


Gość
22 grudnia 2009
20:49:31

Marketing w tym wypadku wychodzi na przeciw z produktem do konsumenta w ten sposób reklamuje produkt danielsa


kris
30 grudnia 2009
20:25:37

Jestem smakoszem tego niepowtarzalnego trunku to po prosu mistrzostwo świata .Jeśli chodzi o smak to stwierdzam ze jest różnica jest , piłem
Jacka w wielu krajach na świecie i czasami zdarzało sie ze smakował inaczej NIE ZNACZY gorzej,lecz po prostu byl bardziej łagodny, co wynika z tego ze podczas starzenia whisky po raz pierwszy w beczce smak będzie bardziej intensywny ,natomiast po kolejnym dojrzewaniu w tej samej beczce będzie bardziej łagodny.


miodek
25 stycznia 2010
15:52:29

Sprzedaję ostatnio Jacka i trochę mi szkoda,że smakuje inaczej niż we Francji.Bardzo lubiłem!


majaziolo
27 maja 2010
00:29:44

Bul....lup....slup.....? A ja wlasnie popijam Go i jest niczym ambrozja bogow , poprostu jeden z cudow Swiata


Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Rozrywka

Pora umierać

Oto już jesień i pora umierać...

Dorota Kędzierzawska po raz kolejny pokazuje nam swoją wyjątkowość. Na jej...

Imprezy

LIKIER GALLIANO

Galliano to włoski likier ziołowo-korzenny, którego recepture stworzył Arturo Vaccari, a swój produkt nazwał na cześć majora Giuseppe...

SQA.pl - Męskie strony Internetu

© 2007-2010 Grupa SQA.pl. Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów.
Schoenen Winkel koop en vergelijk online bestellen online