Artykuły
Barcelona - jeszcze prześpisz się na plaży
24 czerwca 2008, Archiwum Redakcyjne
Barcelona ma to do siebie, że się nie nudzi. Możesz tam jeździć nawet w każdy weekend, a zawsze znajdziesz coś, co Cię zaskoczy. Oczywiście pierwsza myśl to piękne kobiety z najróżniejszych stron świata. Pewnie potrafisz sobie wyobrazić, ile możliwości stwarza pobyt w schronisku czy Bed&Breakfast, gdzie nowe znajomości aż się proszą o zawarcie.- Byłem w Barcelonie z moja dziewczyną pół roku temu, w weekend majowy. Oni tam wtedy mają porządne upały – mówi Bartek, student historii. – Moja dziewczyna strasznie mnie wtedy wkurzyła, bo zaczęła się uganiać za Hiszpanami i przez pierwszy dzień prawie zupełnie mnie ignorowała! Nie wiedziałem co robić, nie umiałem jakoś z nią o tym pogadać, no a Hiszpanie byli dosyć niebezpieczni – nerwowo chichocze Bartek. – Dopiero Maciek, Polak, który też spał w tym hoteliku i właśnie wyjeżdżał, mówi: idź z nią spać na plażę, to ją zakręci.
Seks na plaży non stop
Plaża w Barcelonie jest miejscem kultowym zwłaszcza dla Polaków i innych niebogatych młodych ludzi, którzy przyjeżdżają pozwiedzać miasto, nacieszyć się jego wspaniałościami, ale nie chcą wydawać pieniędzy na spanie w hotelach czy nawet schroniskach, bo cena za nocleg (ok. 17 Euro to najniższe, co możesz spotkać), która dla przeciętnego obywatela Unii wydaje się betką, dla nas, obywateli unii na dorobku, stanowi znaczną część budżetu podróżniczego.
Dlatego właśnie plaża w Barcelonie kipi życiem. I to nie tylko w letnie miesące!
- Zrobiliśmy sobie z bratem wypad do Barelony na parę dni, w przerwie w pracy na budowie u Francuza – opowiada Darek, który już od 7 lat pracuje za granicą i jednocześnie kiedy może, podróżuje po świecie. – Znajomi opowiadali nam, że spokojnie można wziąć namiot i przespać się tuż przy morzu, ale nie chciało nam się za bardzo wierzyć, żeby w listopadzie to było możliwe. No mimo to wzięliśmy namiot… I szczeny nam opadły, jak zobaczyliśmy, jak dużo stosunkowo ludzi jeszcze nocuje na plaży w tym miesiącu. Fakt, namiot nam przeciekł. Ale za to sympatyczne Norweżki zlitowały się na dnami rano i przyniosły kawę… Czuliśmy się dowartościowani – śmieje się Darek.
Na plażę najlepiej dojść od strony Avinguda del Paral-lel, ale jeśli masz ochotę na romantyczny spacer, przejdź przez Las Ramblas, dzielnicę gotycką, a potem dojdź do Avinguda D’Icaria. To urokliwa ulica biegnąca nadobną sprawę już na obszarze plaży. Jest tak przyjemna, że możesz nawet się oświadczać. Powodzenia!
- Ja nawet miałem taki plan, oświadczyny w Barcelonie w maju – przypomina sobie Bartek. – Ale zrezygnowałem po tych akcjach Agaty z Hiszpanami. Chociaż przyznaję, że na plaży wrócił między nami klimacik… Te pary, które ledwo się kryły z seksem… Te miłosne odgłosy z różnych miejsc… Może to głupio brzmi, ale trzeba to po prostu samemu zobaczyć i przeżyć. To jest inny świat, tam takie rzeczy oni po prostu mają we krwi – rozmarza się Bartek.
Seks na plaży non stop
Plaża w Barcelonie jest miejscem kultowym zwłaszcza dla Polaków i innych niebogatych młodych ludzi, którzy przyjeżdżają pozwiedzać miasto, nacieszyć się jego wspaniałościami, ale nie chcą wydawać pieniędzy na spanie w hotelach czy nawet schroniskach, bo cena za nocleg (ok. 17 Euro to najniższe, co możesz spotkać), która dla przeciętnego obywatela Unii wydaje się betką, dla nas, obywateli unii na dorobku, stanowi znaczną część budżetu podróżniczego.
Dlatego właśnie plaża w Barcelonie kipi życiem. I to nie tylko w letnie miesące!
- Zrobiliśmy sobie z bratem wypad do Barelony na parę dni, w przerwie w pracy na budowie u Francuza – opowiada Darek, który już od 7 lat pracuje za granicą i jednocześnie kiedy może, podróżuje po świecie. – Znajomi opowiadali nam, że spokojnie można wziąć namiot i przespać się tuż przy morzu, ale nie chciało nam się za bardzo wierzyć, żeby w listopadzie to było możliwe. No mimo to wzięliśmy namiot… I szczeny nam opadły, jak zobaczyliśmy, jak dużo stosunkowo ludzi jeszcze nocuje na plaży w tym miesiącu. Fakt, namiot nam przeciekł. Ale za to sympatyczne Norweżki zlitowały się na dnami rano i przyniosły kawę… Czuliśmy się dowartościowani – śmieje się Darek.
Na plażę najlepiej dojść od strony Avinguda del Paral-lel, ale jeśli masz ochotę na romantyczny spacer, przejdź przez Las Ramblas, dzielnicę gotycką, a potem dojdź do Avinguda D’Icaria. To urokliwa ulica biegnąca nadobną sprawę już na obszarze plaży. Jest tak przyjemna, że możesz nawet się oświadczać. Powodzenia!
- Ja nawet miałem taki plan, oświadczyny w Barcelonie w maju – przypomina sobie Bartek. – Ale zrezygnowałem po tych akcjach Agaty z Hiszpanami. Chociaż przyznaję, że na plaży wrócił między nami klimacik… Te pary, które ledwo się kryły z seksem… Te miłosne odgłosy z różnych miejsc… Może to głupio brzmi, ale trzeba to po prostu samemu zobaczyć i przeżyć. To jest inny świat, tam takie rzeczy oni po prostu mają we krwi – rozmarza się Bartek.
Komentarze
Iniesta
23 stycznia 2010
01:09:43
23 stycznia 2010
01:09:43
Jeżeli w Barcelonie, to tylko na Santiago Bernabeu . Viva la Barca !!1
xx
19 sierpnia 2010
10:00:45
19 sierpnia 2010
10:00:45
Santiago Bernabeu jest w Madrycie a nie w Barcelonie :P
Dodaj komentarz
Rozrywka
Pora umierać
Oto już jesień i pora umierać...
Dorota Kędzierzawska po raz kolejny pokazuje nam swoją wyjątkowość. Na jej...
Imprezy
LIKIER GALLIANO
Galliano to włoski likier ziołowo-korzenny, którego recepture stworzył Arturo Vaccari, a swój produkt nazwał na cześć majora Giuseppe...




