Artykuły
YouTube. Czy już tam jesteś?
24 czerwca 2008, Archiwum Redakcyjne
YouTube to największy w sieci serwis pozwalający zamieszczać własne filmiki oraz oglądać i komentować filmiki innych użytkowników . Wystarczy się zarejestrować, a społeczność internetowa, która zyskała tytuł Człowieka roku, stanie przed nami otworem. Już zamieściłeś tam przynajmniej jeden filmik... nie mów że nie!YouTube - czy jest jeszcze ktoś, kto tego nie wie? - to serwis, dzięki któremu można publikować w sieci filmiki do 100 MB. Bez żadnych ograniczeń co do tematyki czy jakości. Od filmów przedstawiających Twojego własnego kota (co zresztą dało początek całemu serwisowi) po artystyczne wizje. To dzięki YouTube wszyscy poznaliśmy naszego ulubieńca Krzysztofa Kononowicza, to dzięki YouTube świat dowiedział się o Igorze Faleckim, czteroletnim perkusiście.
Ukochana witryna
Serwis Media Run przytacza badanie firmy Harris Interactive:
- 32 proc. użytkowników YouTube przyznaje, że korzystając z serwisu coraz mniej czasu poświęca na oglądanie telewizji. Podobny los spotyka inne witryny, które pomija 36 proc. przeglądających YouTube, ale także pracę i czas poświęcony rodzinie (19 proc.), oglądanie filmów DVD (12 proc.) i spotkania ze znajomymi (12 proc.). 44 proc. internautów w USA obejrzało plik wideo na stronach YouTube, 14 proc. odwiedza serwis regularnie. Przedstawiciele Harris Interactive zwracają szczególną uwagę na fakt, że 73 proc. badanych wymienia krótkie reklamy wyświetlane przed filmami na YouTube jako powód, dla którego zrezygnują z regularnych odwiedzin serwisu. W badaniu firmy Harris Interactive wzięło udział 2 309 dorosłych mieszkańców Stanów Zjednoczonych.
Obecnie YouTube wiedzie prym wśród serwisów w swoim rodzaju. Jego właściciele utworzyli spółkę YouTube, Inc., a 10 października 2006 serwis został przejęty przez Google za 1,65 miliardów dolarów. Google zmieniło nieco szatę graficzną, i od stycznia tego roku zaczęło udostępniać wszystkie filmy z YouTube w swoich zasobach. To nie lada wyzwanie - dziennie internauci zamieszczają na YouTube ponad 70 tys. filmów, które w sumie zajmują około 1400 GB.
Wielka mistyfikacja
- Mam swoją ulubioną wideobloggerkę, Emo. Jest ubrana na czarno i ponura, mówi wiecznie o swoim cierpieniu, którego przysparzają jej najzwyklejsze wydarzenia, ale to wszystko mi zawsze pomaga przertwać kolejny nudny dzień w pracy. To, co oglądam na jej wideoblogu, uświadamia mi, że ja sama wcale nie jestem taka beznadziejna, jak mi się czasem wydaje - opowiada Basia, studiująca recepcjonistka. - Niektórzy się z niej śmieją, powstają ironiczne filmiki, teledyski, ale dla mnie najważniejsze jest to, że jej wideoblog istnieje.
Komentarze
21 stycznia 2009
12:21:42
a moze mi ktoś powie jak można się wyrejestrować z you tube-dzięki
23 stycznia 2010
01:08:08
youtube teraz wprwoadza sporo zmian - teledyski na vevo o ograniczonym zasiegu, sekcja platnych tresci sa samym tubie. Swiat wolnego przekazu tresci powoli bedzie chowal sie w trzecim swiecie: youku, 56
Dodaj komentarz
Starsze artykuły
Rozrywka
Pora umierać
Oto już jesień i pora umierać...
Dorota Kędzierzawska po raz kolejny pokazuje nam swoją wyjątkowość. Na jej...
Imprezy
LIKIER GALLIANO
Galliano to włoski likier ziołowo-korzenny, którego recepture stworzył Arturo Vaccari, a swój produkt nazwał na cześć majora Giuseppe...




