Artykuły
Rozpocząć czas październikowe łowy
11 października 2008, vincent
Wakacje przeszły do historii, ale tylko amatorzy lub studenci pierwszego roku robią z tego tragedię i myślami wracają do lata. My wiemy, że - choć pogoda za oknem podła - właśnie zaczyna się najpiękniejsza pora roku....czyli rzecz dla prawdziwych hardkorowców, którzy jednak w poszukiwaniu ekstremalnych zdobyczy są w stanie ponieść największe wyrzeczenia. Co tu dużo pisać, sposób dla elity.
- W teatrze, ale zwłaszcza na przedstawieniach operowych czy baletach pojawiają się dziewczyny, których nie spotkasz w żadnym innym miejscu. One nie chodzą na dyskoteki, nie znajdziesz ich też w pubach - mówi Krzysztof, stały bywalec takich imprez, który po karnet na festiwal operowy potrafi się ustawić nawet w nocy, aby dostać najlepsze miejsca. - 95 procent takiej publiki to ludzie 50 plus, wypacykowani panowie i wytapirowane babki, ale wśród nich znajdują się prawdziwe perełki. Często to studentki szkół plastycznych, muzycznych i ogólnie z zaciągiem artystycznym. Czasem córki z dobrych domów. Z takimi pannami nie jesteś w stanie się nudzić, ich inwencja i wyobraźnia czasem potrafi przestraszyć - mówi ze znawstwem. - Są przedstawienia, w których są dwa antrakty. W pierwszym się zapoznajesz, w drugim zapoznajesz bliżej. Wystarczy kilka trafnych uwag o aktualnym przedstawieniu nad kieliszkiem wina, ewentualnie wspomnienie jakiejś arcyudanej arii, by zyskać znacznie w oczach potencjalnej ofiary. Prawda jest bowiem taka, że faceci nie znają się zwykle na operze, a ci którzy znają się najbardziej, są zwykle homoseksualistami - bez ogródek mówi Krzysztof. - Na ich tle jawisz się jak gość z innej bajki, a tacy zawsze zwrócą uwagę na siebie. Bywa, że wieczór kończy się w jakiejś sympatycznej, kameralnej kawiarence. Tu trzeba jednak zainwestować i mieć trochę szczęścia. Bilety na premiery to rarytas, w dodatku drogi. Dobry garnitur i takaż woda toaletowa to podstawa. Za to sukces osłodzi wszystkie wyrzeczenia.
W wielkie serce łatwiej trafić
Warto zaangażować się w sprawy trudne, nawet beznadziejne. Zostań wolontariuszem - tu wybór jest ogromny, nawet w mniejszych miejscowościach znajdują się bowiem fundacje, stowarzyszenia, które przyjmą cię z otwartymi rękoma. Możesz pomagać ludziom, zwierzętom, przyrodzie - nie dość, że będziesz miał z tego satysfakcję, ubogacisz się mentalnie, to jeszcze zyskasz kolejny, wartościowy punkt w swoim „civi”. A to tylko dodatek, bo wśród wolontariuszek (a większość wolontariuszy to kobiety, no może poza ekipą z Pokojowego Patrolu na Przystanku Woodstock) jest naprawdę wiele takich, z którymi warto się poznać. Na „dzień dobry” już zyskujesz wizerunek wrażliwca, któremu problemy doczesnego życia nie zamykają oczu na potrzeby innych. Ten wizerunek to twój klucz do sukcesu!
- Ja zgłosiłem się na kurs ratowników Maltańskiej Służby Medycznej - mówi Jarek, student V roku politologii. - Na jakimś osiedlowym festynie piłem sobie piwko ze znajomymi i zobaczyłem pokaz ich umiejętności ratowniczych. Była tam kapitalna dziewczyna. Wiedziałem, że w normalny sposób nie będę miał szans się do niej nawet zbliżyć. Miesiąc później zorganizowali kurs pierwszej pomocy, na który się zapisałem. Miałem farta, bo trafiłem do grupy szkolonej przez tą właśnie dziewczynę. Na wspólnych zajęciach starałem się być bardzo zainteresowany, choć niezbyt pojętny. O to nie było trudno akurat, bo myślałem tylko o tym, kiedy przejdziemy do nauki resuscytacji metodą usta-usta, co nawet nastąpiło, ale ku mojemu przerażeniu, ona wepchnęła mi jakąś lateksową rurę do gardła. Ale i tak warto było, czegoś się nauczyłem, a przede wszystkim wspólny wysiłek zaowocował wymianą telefonów i późniejszym spotkaniem. Teraz usta-usta ćwiczymy już bez rurki - śmieje się Jarek.
Miejsc ciekawych, rejonów do zagospodarowania jest wiele. Im bardziej egzotyczne, im nisza większa, tym ciekawsze egzemplarze można w niej spotkać. Bądź jak grzybiarz na grzybobraniu, wchodź w największe chaszcze, nie chodź śladami innych, a koszyk z pewnością zostanie wypełniony znakomitymi okazami. Weź sobie do serca słowa wieszcza - sięgaj tam, gdzie wzrok nie sięga. Wieszczowi nie wypada się sprzeciwiać.
Komentarze
13 października 2008
14:08:31
dobry sposób, to jeszcze pielgrzymki są godne polecenia :-) choć to ciężki orzeszek ... trzeba po prostu wierzyć ... we własne możliwości
Pozdrawiam
16 października 2008
08:54:15
i obozy harcerskie :)
17 października 2008
15:27:33
Artykuł pierwsza klasa, a z tymi porcelanowymi laleczkami z dyskotek i pabów- popieram!
6 listopada 2008
00:30:34
oj drogi autorze, ale pijane studentki potrafią być napalone i ostre. nie lekcewazyl bym tym samym klubow i wszelkiego rodzaju imprezowni :)
22 stycznia 2009
15:46:03
Proszę Tomka Węca o kontakt telefoniczny, bądź mailowy. PILNE.
18 stycznia 2010
17:50:52
lubie pazdziernik, ja coraz starszy, a pierwszy rok ma zawsze 19 latek :)
8 czerwca 2010
04:38:18
doda +18 http://ofu.pl/xxx_gola_Doda_przylapana
Dodaj komentarz
Rozrywka
Pora umierać
Oto już jesień i pora umierać...
Dorota Kędzierzawska po raz kolejny pokazuje nam swoją wyjątkowość. Na jej...
Imprezy
LIKIER GALLIANO
Galliano to włoski likier ziołowo-korzenny, którego recepture stworzył Arturo Vaccari, a swój produkt nazwał na cześć majora Giuseppe...


