Artykuły
Rozpocząć czas październikowe łowy
11 października 2008, vincent
Wakacje przeszły do historii, ale tylko amatorzy lub studenci pierwszego roku robią z tego tragedię i myślami wracają do lata. My wiemy, że - choć pogoda za oknem podła - właśnie zaczyna się najpiękniejsza pora roku.Jeśli myślisz, że spotkasz te wrażliwe istotki w studenckich pubach lub wielkich dyskotekach, to znaczy, że nie myślisz. Tam bywają, owszem, fajne dziewczyny, ale zwykle to weteranki towarzyskich bojów, z wszelkimi tego stanu plusami i minusami, o których pisać nie przystoi. Żeby znaleźć coś naprawdę wyjątkowego, musisz odwiedzić rejony, które wcześniej napawały cię obrzydzeniem lub - co najwyżej - uśmiechem politowania. Co ważne - przy okazji poznasz nieznane klimaty, zrobisz dobry uczynek lub, w najgorszym razie, nauczysz się czegoś nowego. Czy jest coś wspanialszego niż łączenie przyjemnego z pożytecznym?
Mole mile widziane
Biblioteka. Brzmi paskudnie, zwłaszcza jak studiujesz kierunki związane z AWF lub pokrewne. Biblioteki to zapyziała atmosfera, kurz osiadły na opasłych tomiskach ksiąg, które ostatni czytelnik dotykał w poprzednim wieku i zwykle smutne panie w okularach nad biurkiem. To także długi, czasem nawet kilkugodzinny, maraton oczekiwania na zamówione wcześniej publikacje, bez szans na to, że w ogóle do ciebie dotrą. Ten - dla wielu stracony czas - będzie jednak twoją szansą na dobry podryw. Co musisz zrobić? Jeśli jeszcze nie masz, a pewnie nie masz, załóż kartę biblioteczną. Tak uzbrojony zacznij działać. To właśnie do biblioteki wpadają najczęściej „koty”, a właściwie „kotki”. Jeszcze nie wiedzą, że czytanie czegokolwiek na studiach nie przekłada się wcale na wynik w indeksie. By to zrozumieć potrzeba minimum roku, bądź doświadczonych kolegów. Teraz wszystko zależy od twojej elokwencji. Widząc czego w katalogach lub jeszcze lepiej, w komputerowych wyszukiwarkach szuka twoja ofiara, możesz wejść w rozmowę na tematy naukowe. Jeśli sobie z tym nie radzisz, nie szkodzi. Porozmawiaj o tym jak ciężko znaleźć dobre publikacje (zwykle najbardziej pożądana publikacja na danym kierunku znajduje się tylko w jednej bibliotece w mieście, w liczbie jednej sztuki, co budzi zrozumiałą wściekłość wszystkich żaków). Możesz także, uzbrojony w taką wiedzę, sam wcześniej wejść w posiadanie takiego egzemplarza i służyć pomocą w jego kserowaniu lub krótkim wypożyczeniu. To nawet lepsza opcja, będziesz miał zaskarbioną wdzięczność i okazję - jeśli pierwszy kontakt zawalisz - na drugą szansę pokazania się z dobrej strony.
In swimming-pool veritas
Najnudniejsze zajęcia sportowe na studiach to zajęcia na basenach. Jasne, że lepiej pograć z kumplami w piłkę albo kosza, bądź wpaść na siłownię poprzerzucać trochę żelastwa. Ale myśl konstruktywnie, biceps kolegi jest jednak zdecydowanie mniej atrakcyjny niż łydka koleżanki. Zapisz się więc na zajęcia na basenie. Będziesz doskonalił swoją technikę pływania żabką i wynudzisz się straszliwie. Ale zajęcia na basenie mają swój ogromny plus. Jesienią bądź zimą ciężko dostrzec walory estetyczne potencjalnej ofiary. Basen, niemal w całej krasie, je odsłania. Tobie daje to możliwość zweryfikowania czy w ogóle warto poświęcać swoją energię na dany egzemplarz, czy też „prawda” okaże się dość brutalna i trzeba będzie szybko zmienić cel. Na basenie ćwiczy zwykle kilka grup, wybór jest więc spory. Jak przejść do ataku? Sposobów jest sporo. Jako, że jesienne dni są zwykle chłodne, a głowa po wyjściu z basenu mokra, możesz troskliwie zaproponować po wyjściu, że podwieziesz kilka osób do akademika, do którego właśnie jedziesz. Zwykle panna sama się na to nie zdecyduje, ale w towarzystwie koleżanek, na pewno tak. Jak będziesz dobrze udawał drgawki i początki przeziębienia, zaproszą cię jeszcze na jakąś herbatę. Teraz już tylko od ciebie zależy jak potoczą się losy nowej znajomości, nic nie stoi na przeszkodzie przecież, żeby z następnych ćwiczeń podwieźć już tylko jedna koleżankę - niekoniecznie do jej akademika.
Komentarze
13 października 2008
14:08:31
dobry sposób, to jeszcze pielgrzymki są godne polecenia :-) choć to ciężki orzeszek ... trzeba po prostu wierzyć ... we własne możliwości
Pozdrawiam
16 października 2008
08:54:15
i obozy harcerskie :)
17 października 2008
15:27:33
Artykuł pierwsza klasa, a z tymi porcelanowymi laleczkami z dyskotek i pabów- popieram!
6 listopada 2008
00:30:34
oj drogi autorze, ale pijane studentki potrafią być napalone i ostre. nie lekcewazyl bym tym samym klubow i wszelkiego rodzaju imprezowni :)
22 stycznia 2009
15:46:03
Proszę Tomka Węca o kontakt telefoniczny, bądź mailowy. PILNE.
18 stycznia 2010
17:50:52
lubie pazdziernik, ja coraz starszy, a pierwszy rok ma zawsze 19 latek :)
Dodaj komentarz
Rozrywka
Pora umierać
Oto już jesień i pora umierać...
Dorota Kędzierzawska po raz kolejny pokazuje nam swoją wyjątkowość. Na jej...
Imprezy
LIKIER GALLIANO
Galliano to włoski likier ziołowo-korzenny, którego recepture stworzył Arturo Vaccari, a swój produkt nazwał na cześć majora Giuseppe...


